Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Teatr NN
Zagadka Rywki Berger

Zagadka Rywki Berger

Poruszeni opowieściami, w które wsłuchujemy się w Bramie Grodzkiej niemal codziennie, często zdajemy sobie pytanie: jak wiele – ile tragedii, traum, ale też radosnych i wspaniałych chwil – może pomieścić ludzkie życie? W przypadku Rywki Berger, artystki, nauczycielki i bohaterki naszej ostatniej wystawy, pytanie brzmi inaczej: ile tajemnic i nierozwiązanych zagadek zmieści się w jednym, niespełna trzydziestoletnim życiu? Czytaj więcej

Jack Terry – chłopiec z Bełżyc

Jack Terry – chłopiec z Bełżyc

Mały Jakub Szabmacher nie lubi Bełżyc. Brudne, obdarte miasteczko z niebrukowanymi ulicami. Większość tamtejszych mieszkańców to ograniczeni, niemili ludzie, których jedyną rozrywką są plotki. Zresztą w Bełżycach nie ma zbyt wielu sposobów spędzania wolnego czasu.Pobliski Kazimierz Dolny to inna sprawa. Jakub często tam przyjeżdża. Tam urodziła się jego mama, a jej siostra ma w tym miasteczku piekarnię. „Czyste jak pudełko”, mówią ludzie o Kazimierzu. Są tam ładne widoki z zamkowego wzgórza, malownicze stare budynki i Wisła, w której można pływać. I jeszcze są tam najlepsze na świecie lody!
Warszawa też jest ładnym miastem.
Czytaj więcej

Uśmiech Fortuny

Uśmiech Fortuny

„Marysia G. była biedną wiejską dziewczyną ciężko pracującą na kawałek chleba. Rodzice jej byli biedni, nie mieli gruntu, to też od wczesnej młodości chodziła do pracy, jako wyrobnica. Od dawna nurtowała ją myśl udania się w świat szeroki, by w mieście szukać poprawy swojego bytu, skoro wieś okazała się dla niej tak macoszą. Ale starzy rodzice, brat przebywający w wojsku, a wreszcie jej ukochany, miejscowy pomocnik kowala Jędruś, tak samo biedny, jak mysz kościelna – wstrzymywali ją od pójścia w świat. Tęsknota jednak za miastem rosła w jej duszy ciągle, a zwłaszcza wtedy, kiedy brat jej ilekroć z wojska przyjeżdżał na urlop do domu opowiadał o mieście, o jego urokach i możliwościach życia innych i lepszych, jak na wsi”. Czytaj więcej

Księga głodu

Księga głodu

„Jak przechodził pan przez Krawiecką zimą – opowiadał Josef Fraind, o którym pisałem w grudniu 2016 r., – to pan widział tylko przez te okutane okna małe dzieci w pierzynach. Czekały, żeby ojciec przyszedł i przyniósł im bochenek chleba. Pan sobie nie przedstawia, jaka biedota tam istniała. (…) Jak sobie teraz wyobrażam tę biedotę… to było coś strasznego”. Czytaj więcej

Brama Grodzka. Biografia miejsca

Brama Grodzka. Biografia miejsca

Budynek Bramy Grodzkiej jest jednym z najstarszych obiektów w Lublinie. Był elementem obwarowań wybudowanych w 1342 roku po zezwoleniu Kazimierza Wielkiego na otoczenie murami miasta lokowanego na prawie magdeburskim.  Brama Grodzka to miejsce o bogatej biografii. Jej fundamenty kryją symboliczny korzeń Lublina. Jest jednym z pierwszych budynków murowanych w mieście, którego strzegła, jednocześnie dając do niego dostęp. Historię Bramy Grodzkiej, zwanej też czasem Bramą Żydowską, od początku do dnia dzisiejszego opowiada Joanna Zętar. Czytaj więcej