Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Teatr NN
100 lat temu w Lublinie

100 lat temu w Lublinie

7 listopada 2017 roku minęło 100 lat od zamachu stanu w Rosji, który przeszedł do historii pod nazwą Rewolucji Październikowej. Rocznice tak ważnych wydarzeń historycznych, które wpłynęły na losy całego świata, skłaniają do pytań o to, jak odbierali je wówczas żyjący ludzie. Czy byli świadomi ich znaczenia? Czy w ogóle zwracali na nie uwagę? O tym, jak wyglądało życie codzienne mieszkańców Lublina w chwili, gdy w odległej stolicy Rosji doszło do przewrotu, pewne wyobrażenie daje lektura ówczesnych gazet.

Czytaj więcej

Lalki z Majdanka

Lalki z Majdanka

Rankiem 3 grudnia 1944 roku na Majdanku stanęły szubienice przygotowane dla 5 byłych członków załogi obozu. Wieść, że egzekucja zostanie wykonana publicznie w miejscu ich zbrodni momentalnie rozeszła się po mieście. Na terenie wciąż nieostygłego obozu zebrało się kilkanaście tysięcy ludzi, a wśród nich dziewczynka, która w długą drogę ze Śródmieścia na Majdanek założyła na siebie jedyne, co wtedy miała. „Pozwólcie mi przejść! – krzyczała – Ja byłam na Majdanku! Ja noszę pasiak!”. Tłum w jednej chwili rozstąpił się i przepuścił ją na sam przód. Oglądała egzekucję od początku do końca, a kiedy skazani przestali już drgać, obróciła się i bez słowa odeszła. Nazywała się Fejga Sztecher i miała wówczas 14 lat. Dzisiaj nazywa się Zipora Nahir, ma 87 lat i jest wolontariuszką w Bramie Grodzkiej. Czytaj więcej

Sarcia Skarpeciara, Blond Jadźka, Kulawa Dwojra i inne dziewczyny z dzielnicy

Sarcia Skarpeciara, Blond Jadźka, Kulawa Dwojra i inne dziewczyny z dzielnicy

„Płeć? Żeńska. Już niejednokrotnie w mem życiu żałowałam tego” – tymi słowami 20-letnia wówczas „pani Zosia”, wychowawczyni w Ochronce Żydowskiej w Krakowie rozpoczęła swoją historię, nadesłaną w 1934 roku na konkurs autobiografii żydowskiej młodzieży. Życie kobiet w przedwojennej Polsce nie było usłane różami, a w mieście tak biednym jak Lublin więcej niż szczęścia było w nim łez i goryczy. Wśród Żydów, szczególnie tych tradycyjnych, ciężar utrzymania całej rodziny spoczywał często na barkach Żydówek. Ile te barki mogły unieść, nie uniósłby żaden ze sławnych przed wojną tragarzy. Ale i one z czasem słabły, a coraz to nowe razy i nędza nierzadko popychały je do ostateczności.

Czytaj więcej

Rzeczpospolita Dzieci

Rzeczpospolita Dzieci

„Każdego dnia pod bramą placu TOZ gromadzą się bose dzieci, które nie dostały się na półkolonie – pisał w 1935 roku na łamach »Lubliner Sztyme« dziennikarz ukrywający się pod pseudonimem A Junger – Zerkając zazdrośnie na drugą stronę płotu, gdzie bawią się ich radośni braciszkowie i siostrzyczki, zdają się pytać: – Jak dostać się do Raju?”.

Czytaj więcej