Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Teatr NN
Triumf Miłości

Triumf Miłości

„Miłość wszystko zwycięża – i my ulegnijmy miłości.”1 Fragmentarycznie zachowany łaciński napis o takiej właśnie treści widnieje pod XVII-wiecznym malowidłem określanym jako „Triumf Miłości” w Piwnicy pod Fortuną, znajdującej się w podziemiach kamienicy Lubomelskich przy Rynku Starego Miasta w Lublinie.

Ta jedna z bardziej znanych łacińskich sentencji pochodzi z dzieła „Bukoliki” (znanego też jako „Eklogi”) autorstwa Wergiliusza, który opiewa w tym utworze nieszczęśliwą miłość swojego przyjaciela Korneliusza Gallusa – poety i rzymskiego żołnierza. Oszalały z miłości i rozpaczy Gallus wypowiada te słowa po utracie Likorydy, która odeszła do innego kochanka.

Czytaj więcej
Śladami lubelskiej fary

Śladami lubelskiej fary

Leszek Czarny, książę krakowski, sandomierski i sieradzki, na wieść, że Jadźwingowie w połączeniu z innymi ludami wpadli do ziemi lubelskiej, zniszczyli ją, i z wielką ilością jeńców i łupów powracali do swych kryjówek, poszedł za nimi z garstką rycerstwa w pogoń, a zapewniony cudownie we śnie od Ś. Michała Archanioła w czasie chwilowego spoczynku pod miastem Lublinem, że zwycięstwo otrzyma, dopędził ich między Narwią a Niemnem, zwyciężył i zniszczył doszczętnie barbarzyńców, odebrawszy im łupy i jeńców. (…) Leszek Czarny od tego czasu szczególniejszą miał cześć i nabożeństwo do Ś. Michała, sprawcy swej pomyślności i zwycięstwa. Powróciwszy zaś z wyprawy litewskiej, założył w Lublinie kościół parafialny pod wezwaniem Ś. Michała…[1]

Tak legendę fundacyjną fary przedstawił wybitny badacz dziejów świątyń lubelskich ksiądz Jan Ambroży Wadowski. Czytaj więcej

Ślepe małżeństwo

Ślepe małżeństwo

„Uwierz mi, zaprawdę, kimkolwiek jesteś, małżeństwo to ślepy traf, szczęście wybiera jednego, a dziesięciu jest tych, których zawodzi.”[1] Taki napis w języku niemieckim widnieje nad przedstawieniem zatytułowanym „Connubia Coeca”, czyli „Ślepe małżeństwo” w Piwnicy pod Fortuną, znajdującej się w podziemiach kamienicy Lubomelskich przy Rynku Starego Miasta w Lublinie.

Wykonane w XVII wieku malowidło przedstawia olbrzymi kosz pełen kobiet i mężczyzn. Z jednej strony kosza stoi kobieta z zasłoniętą twarzą i wybiera z niego mężczyznę trzymającego w ramionach dwoje dzieci. Swój wybór komentuje słowami: „Mam jednego”. Po drugiej stronie kosza, również z zakrytą twarzą, stoi mężczyzna. Wyciągając z kosza kobietę mówi: „Też mam jedną”. Obydwoje wskazali swoich przyszłych partnerów życiowych nie wiedząc kim oni są – zadecydował przypadek, ślepy los.

Czytaj więcej