Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Teatr NN
Pomoc uchodźcom testem obciążeniowym zmian w polskim społeczeństwie

Pomoc uchodźcom testem obciążeniowym zmian w polskim społeczeństwie

Zawodową misją animatorów i animatorek społeczno-kulturalnych jest tworzenie pozytywnych zmian społecznych. Piszą o tym Bohdan Skrzypczak i Urszula Lewartowicz. Trudno sprawdzić, czy ją wypełniają, bo takie zmiany są długotrwałe i mogą mieć wiele przyczyn, ale jest to jedyna grupa zawodowa, która dąży do takiego celu. Na przykład oczekuje się od animacji kultury, żeby budowała kapitał społeczny z większą otwartością na innych. Właśnie dzięki temu kapitałowi i otwartości udało się pomóc uchodźcom z Ukrainy w 2022 roku.

Czytaj więcej
Czy międzykulturowa animacja w Lublinie przyczyniła się do pomocy uchodźcom z Ukrainy?

Czy międzykulturowa animacja w Lublinie przyczyniła się do pomocy uchodźcom z Ukrainy?

Odpowiedź na to pytanie jest celem mojego stypendium Prezydenta Miasta Lublin w 2023 roku. Główną misją przypisywaną animatorom i animatorkom kultury jest wywoływanie pozytywnej zmiany społecznej, ale bardzo trudno ją zweryfikować. Po 1989 roku wiele lubelskich instytucji i organizacji – takich jak np. Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” – zaczęło wśród mieszkańców Lublina budować relacje międzykulturowe i otwartość na innych. Rodzajem praktycznego sprawdzianu naszego stosunku do obcych stał się napływ uchodźców z Ukrainy. Skala pomocy okazanej im przez społeczeństwo była zaskakująca dla wszystkich. Być może więc te dwa fakty są ze sobą powiązane i nasza pomoc uchodźcom była wynikiem zmiany społecznej wywołanej przez animację międzykulturową.

Czytaj więcej
Akademia Teatru Żydowskiego w Teatrze Starym

Akademia Teatru Żydowskiego w Teatrze Starym

Akademia Teatru Żydowskiego była jednym z największych, najhuczniejszych i najbardziej obleganych wydarzeń w gmachu obecnego Teatru Starego. Przyciągnęła tłumy widzów i uwagę prasy, która rozpisywała się o niej szeroko i skwapliwie, najpierw ją anonsując, a potem zdając szczegółowe relacje z jej przebiegu. Przede wszystkim była jednak okazją do przypomnienia roli, jaką teatr przy Jezuickiej odegrał w historii żydowskiej sceny nie tylko w Lublinie, ale i w całej Polsce i przyczyniła się do powstania jednego z najważniejszych źródeł do historii żydowskiego teatru. Było to prawdziwe święto żydowskiej kultury, które na deskach dzisiejszego Teatru Starego obchodzono w radosnej atmosferze 27 lipca 1928 roku.

Czytaj więcej
Klątwa rzeźniczki Chinki

Klątwa rzeźniczki Chinki

W tym roku przygotowania do Rosz Haszana przebiegały w Lublinie w podniosłej atmosferze: po ponad osiemdziesięciu latach do Jesziwy Mędrców Lublina wracały dwie książki wchodzące przed wojną w skład jej bezcennej biblioteki. Jak bardzo symboliczne było to wydarzenie, najlepiej świadczy wzruszenie malujące się na twarzach wszystkich w Jesziwie, gdy nasz gość z Niemiec, Stephan Kummer, przekazywał lubelskiej Gminie Żydowskiej dwa rozsypujące się dzieła. Za chwilę zaczynał się szabes. Na stołach czekały już świąteczne chały, a niedługo miała przyjść wigilia Rosz Haszana. Ale nie zawsze było tak spokojnie i uroczyście. W 1928 roku świąteczny nastrój skutecznie mąciły zakłócenia, które tliły się w Lublinie od lat, falowały – raz wychodząc na światło dzienne, a potem znowu przygasając – by nagle znaleźć gwałtowne ujście tuż przed Jom Kipur, Sądnym Dniem i najbardziej uroczystym ze wszystkich żydowskich świąt.

Czytaj więcej