Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Teatr NN
100 lat temu w Lublinie

100 lat temu w Lublinie

7 listopada 2017 roku minęło 100 lat od zamachu stanu w Rosji, który przeszedł do historii pod nazwą Rewolucji Październikowej. Rocznice tak ważnych wydarzeń historycznych, które wpłynęły na losy całego świata, skłaniają do pytań o to, jak odbierali je wówczas żyjący ludzie. Czy byli świadomi ich znaczenia? Czy w ogóle zwracali na nie uwagę? O tym, jak wyglądało życie codzienne mieszkańców Lublina w chwili, gdy w odległej stolicy Rosji doszło do przewrotu, pewne wyobrażenie daje lektura ówczesnych gazet.

Czytaj więcej

Lublin na zdjęciach Jana Bułhaka

Lublin na zdjęciach Jana Bułhaka

W sobotę, 4 lutego, minęła kolejna rocznica śmierci jednego z najwybitniejszych polskich fotografików, Jana Bułhaka, zwanego ojcem polskiej fotografii. Z tej okazji przypominamy zbiór tekstów opublikowanych przez Pracownię Ikonografii Ośrodka w październiku zeszłego roku, na 140. rocznicę urodzin artysty. Czytaj więcej

„Hej, naprzód Hapoel!”, czyli historia jednego meczu

„Hej, naprzód Hapoel!”, czyli historia jednego meczu

Przed II wojną światową lubelscy Żydzi lubili grać w ping-ponga, interesowali się lekkoatletyką, gimnastyką i boksem, ale tak naprawdę liczyła się dla nich tylko piłka nożna. Chyba najlepiej świadczy o tym bilans budżetowy za rok 1931 jednego z lubelskich klubów sportowych: Żydowskiego Towarzystwa Gimnastyczno-Sportowego Hakoach (hebr. Siła). Przy rocznym budżecie niemal 5 tysięcy złotych, blisko 2 tysiące przeznaczano na sekcję futbolową, podczas gdy na pozostałe dyscypliny w sumie zaledwie nieco ponad 200 złotych.

Czytaj więcej

„Warto przypomnieć jego”…

„Warto przypomnieć jego”…

Podobnych wzmianek o bliżej niezidentyfikowanych osobach można znaleźć dziesiątki w każdej z kilkuset relacji nagranych z ostatnimi lubelskimi Żydami. Zazwyczaj kończy się na zwykłym odnotowaniu nazwiska, co i tak często oznacza maksimum tego, co można zrobić dla przywrócenia choćby cienia pamięci o danym człowieku. Niekiedy jednak takie skrawki da się połączyć lub skrzyżować z innymi. Czytaj więcej