Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Na blogu Ośrodka „Brama Grodzka -Teatr NN” opowiadamy o naszej codziennej pracy: o opiece nad pamięcią Lublina i Lubelszczyzny, poszukiwaniu śladów przeszłości, działaniach kulturalnych i edukacyjnych, sile wolnego słowa i Innym Lublinie. Tu też znajdziecie wpisy o wyjątkowych spotkaniach i niesamowitych ludziach, z którymi mamy szczęście współpracować. Te „opowieści z Bramy” snują dla Was pracownicy działów Bramy Grodzkiej, Trasy Podziemnej i Domu Słów.

Teatr NN
Narracje (nie)pamięci: ulica Krawiecka (2). Próżnia nie-miejsca niepamięci

Narracje (nie)pamięci: ulica Krawiecka (2). Próżnia nie-miejsca niepamięci

W Lublinie powstała wyrwa w przestrzeni miasta będąca jednocześnie wyrwą w pamięci tego miasta, które o tym fragmencie swojej przestrzeni zapomniało. Opisywany fragment nie pasuje do reszty, nie pasuje do swojego otoczenia, jest tu zbyt pusto jak na lokalizację blisko ścisłego centrum. Jednak czasami pojawia się tu ślad pamięci. Pozornie przestrzeń nie wchodzi w dialog z wchodzącym w nią człowiekiem. Pozornie, bo jednak stale zadaje nam pytania. Tylko w jakim języku do nas mówi? Czytaj więcej

Narracje (nie)pamięci: ulica Krawiecka (1). Opowieść o miejscu

Narracje (nie)pamięci: ulica Krawiecka (1). Opowieść o miejscu

Płaska, trawiasta przestrzeń, przecięta chodnikiem ułożonym z kostki brukowej, który skręca w prawo. Przed idącym otwiera się pusta przestrzeń, z prawej ograniczona sylwetą kościoła pw. św. Wojciecha, z lewej Wzgórzem Zamkowym. W niedalekiej perspektywie drzewa. Stąd blisko na targ i na parking, jest tu mały plac zabaw, czasami przyjeżdża wesołe miasteczko albo cyrk, od czasu do czasu odbywa się jakieś wydarzenie kulturalne.

Obserwuję ją uważnie od kilku lat. Zasadniczo prosta, biegnąca ku grupie drzew, pomiędzy którymi rozwidla się na prawo i lewo, by następnie zniknąć z pola widzenia. Żeby jej osobiście doświadczyć trzeba wyjść z Bramy Grodzkiej i skręcając w prawo zejść schodami w dół na ulicę Podwale. Następnie iść przed siebie. Po przejściu kilkunastu kroków tym chodnikiem zaczyna się Ścieżka.

Czytaj więcej